martax
Posty: 4
Rejestracja: sob 24 kwie, 2010

sob 24 kwie, 2010

Zacznijmy od następującego pytania. Co zrobić, żeby zagrać na pianinie? Trzeba usiąść i bynajmniej nie jest to czynność mało ważna, którą można wykonać byle jak. Siadamy dokładnie po środku instrumentu. Nie martw się o to, że nie sięgniesz do bardziej oddalonych rejonów klawiatury, wystarczy wyciągnąć ręce i przechylić się nieco w bok.

Ważna jest również odległość od instrumentu. Jeśli położysz dłonie na klawiaturze a Twoje ręce będą tylko lekko zgięte w łokciach (mówiąc inaczej będą prawie proste) to znaczy, że odległość jest prawidłowa. Ramiona powinny być rozluźnione i nie należy ich unosić do góry.

Następną rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę jest kształt dłoni i sposób poruszania się palców podczas grania. Od prawidłowego, jak mówią pianiści "ułożenia ręki" zależy to czy będziesz w stanie zagrać w przyszłości trudniejsze utwory. Dłoń położona na klawiaturze powinna być zaokrąglona tak jakby (..) Czytaj całość na http://www.gram.zdrowamuzyka.pl/porady.html

BulletProofCupid
Moderator
Posty: 6
Rejestracja: ndz 16 maja, 2010

pn 17 maja, 2010

martax pisze:Ważna jest również odległość od instrumentu. Jeśli położysz dłonie na klawiaturze a Twoje ręce będą tylko lekko zgięte w łokciach (mówiąc inaczej będą prawie proste) to znaczy, że odległość jest prawidłowa. Ramiona powinny być rozluźnione i nie należy ich unosić do góry.

Może i jest to wyrwane z artykułu o bardziej "dogłębnym" zapoznaniu z tematem jednak pozwolę się nie zgodzić.
De facto durnotą było by mieć brzuch na klawiaturze albo grać niemal na wyprostowanych ramionach jednak myślę, że każdy by się poznał, iż jest to raczej nie wygodna pozycja.
Odległość od fortepianu to raczej sprawa personalna. Zimerman przykładowo czasem niemal całował klawiaturę mimo to nikt go nie strzelał po karku i nie mówił "Panie nie graj tak po garba dostaniesz", to samo ma się do odległości stołka od fortepianu tudzież pianina. Jakbyśmy się mieli dopasowywać pod reguły pewnie prędzej byśmy tych garbów dostali, jakbyśmy sami się ułożyli przy fortepianie. Do czego zmierzam - ino do tego, że gdy zaczynałem grę na fortepianie nauczyciel non stop mnie poprawiał, że siedzę za blisko/za daleko. Teraz po II st. szkoły muzycznej widzę jak małe miało to znaczenie, bo bardziej skupiałem się na tym bym nie robił łokciami skrzydeł i by te ramiona były odpowiednio zgięte w łokciach niż na samej grze. Na szczęście szybko to przeminęło. Bo zacząłem siedzieć "po swojemu" i nie ucierpiał na tym ani mój wizerunek sceniczny ani technika. Według niektórych siedzę bardzo daleko od fortepianu ale winę zwalam na moje długie nogi i ramiona, czasem właśnie ta nasza budowa ciała zmusza nas do odstąpienia od "wyklepanych" reguł.
Siadamy do fortepianu w taki sposób by to nam było wygodnie, by ręce naturalnie rozluźnione opierały się o klawiaturę.

Następną rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę jest kształt dłoni i sposób poruszania się palców podczas grania. Od prawidłowego, jak mówią pianiści "ułożenia ręki" zależy to czy będziesz w stanie zagrać w przyszłości trudniejsze utwory. Dłoń położona na klawiaturze powinna być zaokrąglona tak jakby (..)

No właśnie tak jakby... niegdyś spotkałem się z teorią, że dłoń powinna być tak ułożona, jakbyśmy pomiędzy klawiaturą a samą dłonią trzymali wróbelka. Jednak patrząc na dzisiejszych artystów, sądząc po odległości dłoni od klawiatury owy wróbelek skończył by jako czerwona plama na klawiaturze.
Tu podstawą jest "siła oparcia dźwięku". Tzn. nie ważne jak ułożysz rękę, ważne byś uderzając dźwięk miał opartą rękę na danym palcu. Inaczej dźwięk będzie pusty, przez to gra będzie przypominała "memłanie" nie muzykę.

Rafal
Posty: 41
Rejestracja: czw 29 sie, 2013

czw 29 sie, 2013

Ja ze swojej strony mogę Ci polecić głównie jedną książkę, ponieważ będziesz mógł poprzez nie w krótkim czasie nauczyć sie ciekawych utworów co będzie Cie motywować i uwidaczniać twoje postępy i dzięki temu się nie zniechęcisz odrazu :)

Linki do książki:
http://sklepmuzyk.pl/pl/jak-hrat-popamprock-v.html

Mateusz
Posty: 39
Rejestracja: czw 29 sie, 2013

ndz 01 wrz, 2013

Pianino to bardzo skomplikowana sztuka:) Nie każda osoba będzie dobre się w tym czuła, ponieważ tutaj potrzeba bardzo dużo zaangażowanie oraz po prostu samozaparcia aby być dobrym. Bez tego nawet nie masz co ruszać gry na pianinie. A najlepiej zapoznać się z jakimś nauczycielem, który będzie mógł wyłapać od razu wszystkie twoje błędy i skorygować je.

Snake
Posty: 20
Rejestracja: wt 03 wrz, 2013

wt 03 wrz, 2013

Moim zdaniem musisz zapisać się do jakiegoś nauczyciela bądź po prostu zainwestować w książki innej opcji nie ma. Nauczyciel szybko skoryguje twoje błędy i będziesz mógł bardzo nowoczesny sposób się uczyć :)

Wiktoria
Posty: 3
Rejestracja: czw 05 maja, 2016

czw 05 maja, 2016

A jak wygląda sprawa z instrumentem, czy np: można zacząć od keyboardu a później pomyśleć już o pianinie. Pytam bo na pianino to za bardzo mnie jeszcze nie stać.

harmonik
Posty: 127
Rejestracja: sob 21 lis, 2015

czw 05 maja, 2016

Móc zawsze można, tylko jeżeli myślisz poważnie o grze na pianinie, to nie ma co się bawić w jakieś półśrodki. Klawiatura keyboardu tylko z wyglądu podobna jest do tej fortepianowej. To jest zupełnie inny mechanizm pracy takich klawiszy. Poza tym bardzo ciężko i wręcz niewygodnie gra się fortepianówki na klawiaturze keyboardu. Myślę, że powinnaś spiąć się, dozbierać i kupić od razu pełnowymiarowe ważone klawisze. Teraz pianina cyfrowe wcale nie są takie drogie, jak by się wydawało. Napisz ile możesz w to zainwestować, to może coś konkretnego znajdziemy.

brian
Moderator
Posty: 392
Rejestracja: pt 29 maja, 2015

śr 21 wrz, 2016

Lekcje to bardzo dobra rada i pozwolę sobie zaznaczyć, że odnosi się ona nie tylko do początkującyxh, lecz do każdego, bo kształcić się można niezależnie od stopnia stażu. Sam polecam poradniki i lekcje, jak tu
http://www.studioarte.eu/nauka-gry/instrumenty/fortepian
http://ksiegarniamuzyczna.pl/fortepian

Wróć do „Nauka gry dla początkujących”